Scrambler Fever 2025
Scrambler Fever 2025 - 10. edycja!
Tak, tak, tak !!! To już 10 lat ujeżdżamy nasze kochane klasyki po bezdrożach naszego pięknego kraju! Uwierzycie?! Jak ten czas szybko leci! Mamy wrażenie, że pierwsza edycja odbyła się jakby wczoraj?
W tym roku rajd odbył się w dniach 19.06.-22.06.2025 r. Bazą rajdu był ośrodek wypoczynkowy "Nowy Dworek" niedaleko Świebodzina w Lubuskiem. Oferujący las, jezioro, plażę, słońce, pyszne domowe jedzenie, wspaniałą obsługę...czego chcieć więcej?
Oczywiście, można chcieć więcej i więcej... kilometrów pokonanych bocznymi drogami
z grupą przyjaciół... I my to zapewniamy!
Jak zwykle było międzynarodowo. Od pierwszej edycji, prócz ekip z Polski są z nami uczestnicy z Niemiec. Po nich doszli Szwedzi, Czesi, Duńczycy, Holendrzy, Belgowie... a w tym roku nawet uczestnik z USA. Wszyscy na przepięknych, czasem mocno unikatowych sprzętach. Dumni jesteśmy, że nasz event cieszy się uznaniem i skupia cudownych ludzi lubiących ze sobą przebywać, bawić się a przede wszystkim jeździć!
W tym roku w czwartek po południu, na rozgrzewkę zaproponowaliśmy szkolenie enduro przygotowane i prowadzone przez Mirona z HOBBY ADV. Chętni, nie czujący się jeszcze pewnie w offie, mogli pod okiem mistrza podszkolić swe umiejętności, aby w następnych dniach sprawdzić je "w walce".
Ale nie samymi motocyklami człowiek żyje! Po szkoleniu zaplanowaliśmy "Kapsel Challange" , czyli międzynarodowe zawody gry w kapsle. Czy ktoś jeszcze pamięta jak się w to grało? :) Nie ukrywamy, że większość uczestników nie wiedziała o co chodzi i dość niemrawo przystąpiła do wytyczenia reprezentantów ze swoich krajów. Ponadto, okazało się, że tor zbudowany przez dzieciaki z użyciem różnych części motocyklowych był mega trudny i mimo niewielkiej frekwencji mecz trwał dłużej niż przypuszczaliśmy. W każdym razie, Ci co grali świetnie się bawili i na koniec zgarnęli fajne nagrody.
W międzyczasie chętni mogli sprawdzić najnowsze BMW R12 G/S w obu wariantach zawieszenia oraz zrobić zakupy w naszym Scramblerowym Sklepie (shop.rhcc.pl)
Kapsle nie były jednak jedyną atrakcją przygotowaną przez nas na czwartek. Po nich trzeba było wskoczyć na motocykle i ruszyć w dżunglę biorąc udział w naszej wersji Camel Trophy!
Oł jee! Nie było miękkiej gry, ale zasady były proste: Każda nacja musiała wystawić team składający się z jednego motocykla, jednego kierowcy, dwóch pomocników. Ekipa miała za zadanie w jak najkrótszym czasie przebić się przez mooocno podmokłą dżunglę, którą wstępnie wykarczowaliśmy i wytyczyliśmy dość wymagającą trasę. Tak, było grzązko! Tak, było mokro! Tak, było parno! Tak ,było gęsto! Tak, trzeba było przenosić motocykle! Na końcu trasy czekało szybkie piwko i...droga powrotna tą samą trasą! Pierwsza ekipa miała nie łatwo, każda kolejna coraz gorzej... Grzązka gleba ustępowała terenowym oponom i tworzyły się coraz głębsze koleiny. Działo się!
Nieźle wymęczeni udaliśmy się na kolację. Wieczorem zrobiliśmy odprawę rajdu na której omówiliśmy szczegółowo mapę, czytanie roadbooka i zasady zachowania na drodze. Po czym zasiedliśmy przy ognisku, rozmowom nie było końca... To by fajny dzień!
Ciepła noc szybko mineła i nastał piątek. Śniadanie i na koń! Rajd czas zacząć! Na starcie stanęło 165 uczestników. Wypuszczenie takiej masy ludzi na trasę wymusiło puszczanie zawodników czwórkami co 2 minuty. Początek trasy był stosunkowo prosty, lecz stopień trudności narastał wraz z każdym kilometrem. Prócz asfaltu, kocich łbów, szutrówek, leśnych dróg i czołgówki trzeba było wjechać na dość strome wzniesienie. Górka ta, mimo że z daleka wyglądała na łatwą, była bardzo poryta i posiadała 2 głębokie, wyschnięte koleiny. Jeżeli ktoś wybrał którąś z nich i na dodatek wjechał w nią z dużą prędkością to często podjazd kończył spektakularną glebą. Najlepsza droga wiodła pomiędzy nimi, ewentualnie wybierając koleinę dało się nią bezpiecznie podjechać lecz jadąc wolno, wręcz trialowo..
zawodników
motocykli
kilometrów
utopionych sprzętów
I to był złoty środek na tę przeszkodę. Po drodze na uczestników czekały też ukryte punkty kontrolne i zadania do wykonania. Czasem trzeba było wykazać się sprytem, czasem wiedzą, czasem spostrzegawczością. Jednak wszędzie najlepiej sprawdzał się dobry humor i to w dużej ilości. Nasz rajd nie jest imprezą dla zawodowców, u nas stawiamy na dobrą zabawę w doborowym towarzystwie. Przyjeżdżamy tu, aby wspólnie zwiedzać okolicę, bawić się i jeździć bez spiny, na zupełnym luzie. I tak, też było. Trasa o długości 85 km zajęła większość dnia.
Po powrocie zjedliśmy obiadokolację, a po niej uroczyście świętowaliśmy 10-tą już edycję rajdu.
Bitwy na tort nie było. Tort był zbyt dobry! Na każdego czekał kawałek i lampka szampana! Były przekąski, kiełbaski i napitek. Tak jest! Okrągła rocznica zobowiązuje! Bez tradycyjnego "Sto lat" i prezentów się nie obyło. Zagrał dla nas Dj Felix G. i trzeba przyznać, że i my trochę potupaliśmy nóżką. Ognisko się paliło do późna... ach co to była za noc!
Słoneczny, sobotni poranek to długie śniadanko, kawusia oraz ściąganie udostępnionego przez nas śladu GPX dla trasy turystycznej.
W sobotę każdy w swoim tempie ruszał zwiedzać okolicę. Przeszło 130km głównie offem po zróżnicowanym terenie dało w kość, lecz uśmiechnięte twarze na mecie zdradzały, że było dobrze, naprawdę dobrze.
Po kolacji tradycyjnie nastąpiło wręczenie dyplomów i nagród dla najlepszych.
Była też niespodzianka dla nas, organizatorów, od naszych przyjaciół - dzięki Wam za okolicznościowe T-shirty, video i litry lejącego się szampana!
NAGRODY
The Best of 2025:
1. Bartłomiej Szociński (Numer startowy: 85. Motocykl: Yamaha XT250)
2. Marcin Kwiatkowski (Numer startowy: 38. Motocykl: Ducati Scrambler 600)
3. Filip Paul (Numer startowy: 104. Motocykl: Fantic Caballero 500)
Najlepsza dziewczyna:
1. Kralova Maja
Najlepszy team "Camel Trophy"
1. Bartłomiej Szociński
2. Paweł Kozelski
3. Witek Jędrzejak
Nagroda specjalna: za uczestnictwo we wszystkich edycjach rajdu Scrambler Fever:
1. Mirosław Diug
OGROMNE PODZIĘKOWANIA dla naszych tegorocznych Partnerów:
1. BMW MOTORRAD POLSKA oraz BMW BOŃKOWSCY
2. FANTIC MOTOR POLSKA
3. BRIDGESTONE POLSKA
4. KEDO Hamburg
5. MOTYLANOGA
6. ADVinside
7. ROEG
8. MOTORCYCLESTOREHOUSE
WIELKIE DZIĘKI dla naszych cudownych pomocników:
1. Nasze dzieciaki: Martyna, Robert i Adam
2. Tomek Pańczak
3. Maciek "Butchesky"
4. Julka i Adam
5. Marta Jaworska
6. Klaudia i Radek Grochowski wraz z córeczkami Nelą i Gają
7. Magda Gogłoza i Miłosz Kędziorek
8. Gutek Jerzy Muszyński
9. Miron Tymoszewicz
10. Wojtek Cuch
11. Stasiu Stelmach
12. Janis Bessas
13. Maciej Grochowski
14. Karolina Tomczyk
15. Paweł Majewicz
16. Miłosz Kochanek
17. Dj Felix G - Wojciech Jakobek
18. Karolina Osiecka
Ogromne brawa dla mediow:
1. Fotogutek Jerzy Muszyński
2. Phoo200 Karolina Tomczyk
3. HobbyHolik + HobbyADV